Jak często chodzić na masaż? Inaczej przy relaksie, bólu i treningu
Raz w tygodniu, raz w miesiącu, a może tylko wtedy, gdy boli? Rozpisujemy częstotliwość osobno dla relaksu, przewlekłego napięcia, sportu i pracy przy biurku.
Autor: Kamil Jędrzejewski, fizjoterapeuta
Jak często chodzić na masaż, żeby był z tego realny pożytek? Krótka odpowiedź: to zależy od celu, a nie od jednej uniwersalnej reguły. Inaczej planuje się masaż, który ma pomóc się wyciszyć, inaczej taki, który ma wspierać ciało przy przewlekłym napięciu karku, a jeszcze inaczej masaż osoby trenującej cztery razy w tygodniu.
To pytanie słyszymy w gabinecie prawie przy każdej pierwszej wizycie. Poniżej rozpisujemy, jak zwykle to wygląda w praktyce. Traktuj to jako punkt wyjścia do rozmowy, a nie plan, który pasuje do każdego.
Najpierw cel, potem kalendarz
Zanim zaczniesz liczyć wizyty, odpowiedz sobie na pytanie, po co przychodzisz. Najczęściej są to trzy sytuacje:
- chcesz odpocząć i lepiej spać, nic konkretnego nie boli,
- masz napięcie, które wraca: kark, barki, odcinek lędźwiowy, ból między łopatkami,
- trenujesz i chcesz, żeby mięśnie szybciej wracały do formy.
Każda z tych sytuacji ma inny rytm. Ważne jest też to, jak ciało reaguje po pierwszym zabiegu, dlatego częstotliwość zwykle ustalamy na drugiej, a nie pierwszej wizycie.
Masaż relaksacyjny: jak często
Jeśli masaż ma być przede wszystkim przerwą od napięcia i stresu, dobrze sprawdza się rytm co dwa do czterech tygodni. To wystarczająco często, żeby efekt wyciszenia nie zdążył całkowicie zniknąć, i na tyle rzadko, żeby masaż pozostał przyjemnym rytuałem, a nie kolejnym punktem w napiętym kalendarzu.
Przy bardzo intensywnym okresie, na przykład przed egzaminami, w czasie remontu albo zamykania projektu w pracy, część osób przychodzi częściej. Nie ma w tym nic złego, jeśli dobrze się z tym czujesz. O tym, jak wygląda sam zabieg, przeczytasz na stronie masaż relaksacyjny.
Przewlekłe napięcie i ból: seria, potem podtrzymanie
Przy napięciu, które trwa od miesięcy, jeden masaż zwykle przynosi ulgę na kilka dni. Potem ciało wraca do starych nawyków, bo wracają też przyczyny: siedzenie, telefon, stres. Dlatego w takiej sytuacji lepiej działa seria kilku zabiegów w krótszych odstępach, a potem rzadsze wizyty podtrzymujące.
W praktyce często wygląda to tak:
- na początku: masaż co tydzień albo co dziesięć dni przez kilka wizyt,
- gdy napięcie wyraźnie spada: co dwa, trzy tygodnie,
- na dłuższą metę: raz w miesiącu albo wtedy, gdy czujesz, że napięcie znowu narasta.
Do takiej pracy najczęściej wybieramy masaż klasyczny albo masaż tkanek głębokich. Jeśli Twój problem to konkretne miejsce, zajrzyj do wpisów o bólu między łopatkami i bólu dolnego odcinka pleców.
Osoby trenujące: masaż dopasowany do planu treningowego
U osób aktywnych rytm masażu wynika z planu treningów i startów. Ogólna zasada jest prosta: mocniejszego masażu nie robimy dzień przed ważnym wysiłkiem, bo mięśnie potrzebują czasu, żeby się po nim zregenerować.
Przy regularnym treningu dobrze sprawdza się masaż co tydzień albo co dwa tygodnie, w dniu lżejszym lub wolnym od treningu. W okresie przygotowań do zawodów częstotliwość może być wyższa, ale wtedy warto ją ustalić z masażystą i trenerem. Szczegóły znajdziesz na stronie masaż sportowy i we wpisie o przeciążeniach po treningu.
Praca przy biurku: krócej, ale regularnie
Osoby pracujące przy komputerze najczęściej przychodzą z karkiem, barkami i odcinkiem piersiowym. Tu bardziej niż długość zabiegu liczy się regularność. Krótszy masaż karku i barków co dwa, trzy tygodnie potrafi dać więcej niż długi masaż raz na pół roku, kiedy napięcie zdążyło się już utrwalić.
Masaż to jednak tylko połowa. Druga połowa to to, co dzieje się między wizytami: ustawienie monitora, przerwy, ruch. Piszemy o tym we wpisach o pracy siedzącej i ergonomii pracy przy biurku.
Czy można chodzić na masaż za często?
Przy masażu relaksacyjnym trudno przesadzić, o ile czujesz się po nim dobrze. Inaczej jest z mocniejszymi technikami. Po masażu tkanek głębokich czy intensywnym masażu sportowym mięśnie potrzebują kilku dni, żeby się zregenerować. Jeśli bolesność po zabiegu nie zdąży minąć do następnej wizyty, to sygnał, że odstępy są za krótkie albo nacisk za mocny.
Warto też pamiętać, że niektóre zabiegi mają własny rytm, wynikający z tego, jak reaguje skóra i tkanka. Dotyczy to na przykład masażu bańką chińską czy masażu Kobido, które zwykle wykonuje się w serii z określonymi odstępami. Te szczegóły zawsze omawiamy przy pierwszej wizycie.
Jak rozpoznać, że czas na kolejny masaż
Nie musisz trzymać się sztywnego kalendarza. Ciało zwykle samo daje znać:
- wraca to samo napięcie w karku albo plecach, które było przed ostatnim masażem,
- gorzej śpisz, częściej budzisz się z bolącym karkiem,
- ruch staje się sztywniejszy, na przykład trudniej obrócić głowę przy parkowaniu,
- po treningu regeneracja trwa dłużej niż zwykle.
Jeśli zauważasz te sygnały regularnie po trzech, czterech tygodniach, to właśnie jest Twój naturalny rytm.
Jesień, stres i zmęczenie: kiedy warto przyjść częściej
Są okresy, w których ciało potrzebuje masażu bardziej niż zwykle. Jesień i zima to czas krótszych dni, mniejszej ilości ruchu i chłodu, przez który odruchowo podnosimy barki i spinamy kark. Piszemy o tym we wpisie dlaczego ciało napina się jesienią. W takich miesiącach wiele osób dobrze reaguje na skrócenie odstępów między wizytami, na przykład z czterech do dwóch tygodni.
Podobnie jest w okresach dużego stresu: zmiana pracy, przeprowadzka, choroba kogoś bliskiego, zamykanie roku. Napięcie psychiczne bardzo szybko przenosi się na mięśnie, a związek między stresem a bólem opisujemy we wpisie wpływ stresu na ból. Gdy dochodzą do tego problemy ze snem, przyda się też tekst masaż a sen.
Jak często masaż twarzy Kobido i masaż głowy
Masaż twarzy rządzi się trochę innymi zasadami niż masaż pleców. Masaż Kobido zwykle wykonuje się w serii kilku zabiegów w regularnych odstępach, a potem przechodzi na rzadsze wizyty podtrzymujące. Efekt na skórze i mięśniach twarzy buduje się stopniowo, więc pojedyncza wizyta daje raczej odprężenie niż trwałą zmianę. Więcej o samym zabiegu przeczytasz we wpisie co to jest masaż Kobido.
Masaż głowy i obręczy barkowej jest krótszy i dobrze sprawdza się jako regularna przerwa dla osób pracujących przy komputerze. Wiele osób łączy go z rzadszym, pełnym masażem pleców.
Gdy trudno znaleźć czas na regularne wizyty
Najczęstszy powód, dla którego ludzie nie chodzą na masaż tak często, jak by chcieli, to brak czasu. Są dwa sposoby, żeby to obejść.
Pierwszy to masaż z dojazdem. Przyjeżdżamy do domu z własnym stołem, więc odpada dojazd, parkowanie i szukanie opieki do dzieci. Szczegóły i dzielnice, do których dojeżdżamy, znajdziesz na stronie masaż z dojazdem.
Drugi to masaż w pracy. Jeśli w Twojej firmie kilka osób narzeka na kark i plecy, warto zaproponować pracodawcy masaż biurowy. To krótkie sesje na specjalnym krześle, wykonywane w ubraniu, które dobrze wpisują się w regularny rytm.
Jak ułożyć sobie plan na pierwsze tygodnie
Jeśli zaczynasz od zera i nie wiesz, od czego zacząć, przyda się prosty schemat:
- Pierwsza wizyta: rozmowa o tym, co dokucza, i masaż dopasowany do potrzeb. Obserwujesz, jak czujesz się przez kolejne dni.
- Druga wizyta: po tygodniu lub dwóch, zależnie od reakcji ciała. Ustalamy, czy potrzebna jest seria, czy wystarczy rytm podtrzymujący.
- Kolejne tygodnie: odstępy wydłużają się, gdy napięcie przestaje wracać tak szybko.
Najważniejsze, żeby obserwować siebie, a nie trzymać się sztywnego planu. Jeśli nie wiesz, jaki masaż wybrać na start, zajrzyj do wpisu jak wybrać masaż.
Pakiety a pojedyncze wizyty
Jeśli wiesz, że będziesz przychodzić regularnie, sprawdź pakiety kilku masaży w cenniku. To rozwiązanie dla osób, które zaczynają serię przy przewlekłym napięciu albo po prostu chcą mieć masaż wpisany na stałe w kalendarz. Termin najszybciej zarezerwujesz przez Booksy.
Najczęstsze pytania
Czy masaż raz w tygodniu to nie za dużo?
Przy masażu relaksacyjnym nie. Przy mocniejszych technikach raz w tygodniu sprawdza się zwykle na początku serii, a potem odstępy się wydłuża. Ważne, żeby bolesność po zabiegu mijała przed kolejną wizytą.
Ile masaży potrzeba, żeby było widać efekt?
Przy relaksie efekt czuć już po pierwszej wizycie. Przy przewlekłym napięciu zwykle potrzeba kilku zabiegów w krótszych odstępach, a dokładną liczbę ustalamy po tym, jak ciało zareaguje na pierwszy masaż.
Jak często masaż pleców przy pracy przy komputerze?
Najczęściej co dwa, trzy tygodnie, krócej, ale regularnie. Równie ważne są zmiany przy biurku i ruch w ciągu dnia.
Czy można iść na masaż dzień po dniu?
Po delikatnym masażu tak. Po mocnej pracy na tkankach lepiej dać mięśniom kilka dni przerwy.
Czy masaż raz w miesiącu ma sens?
Tak, szczególnie jako masaż podtrzymujący, gdy nic poważnie nie dokucza albo napięcie zostało już wcześniej opanowane serią zabiegów. Raz w miesiącu to rytm, który łatwo utrzymać i który pozwala wychwycić narastające napięcie, zanim zamieni się w ból. Przy przewlekłych dolegliwościach na początku zwykle potrzeba częstszych wizyt.
Czytaj dalej
Inne wpisy
Zespół cieśni nadgarstka: czy masaż ma sens?
Drętwienie palców w nocy, mrowienie dłoni przy myszce, ból nadgarstka po pracy. Wyjaśniam, czym jest zespół cieśni nadgarstka, kiedy masaż przedramienia i dłoni może przynieść ulgę, a kiedy potrzebna jest diagnostyka i leczenie.
Czytaj →
Masaż po maratonie i półmaratonie: kiedy i jaki wybrać
Ile odczekać z masażem po biegu, jaki masaż wybrać po półmaratonie i maratonie, jak wygląda regeneracja w pierwszych dniach i jak zaplanować masaż przed startem. Praktyczny poradnik dla biegaczy.
Czytaj →
Czy daje się napiwek masażyście? Krótko i bez niezręczności
Napiwek za masaż to temat, o który wiele osób krępuje się zapytać. Odpowiadamy wprost: czy trzeba, czy wypada, ile zostawić i co zrobić, gdy chcesz podziękować inaczej.
Czytaj →Zarezerwuj termin
Najprościej przez Booksy, ale możesz też po prostu zadzwonić. Odpowiadamy na wiadomości tak szybko, jak to możliwe.